Wywietlono posty znalezione dla sw: Listy starego diabła do młodego





Temat: C.S.Lewis Listy stare diabła do młodego
Clive Staples Lewis

- LISTY STAREGO DIABŁA DO MŁODEGO -

Tytuły oryginałów
The Screwtape Letters
© FOR THE POLISH TRANSLATION by Stanisław PIETRASZKO,
WARSZAWA 1980
Screwtape Proposes a Toast
© FOR THE POLISH TRANSLATION by Stanisław PIETRASZKO,
WARSZAWA 1990
okładkę projektował
Radosław Dylis
redaktor wznowienia
Elżbieta Burakowska
korekta
Elżbieta Burakowska
ISBN 83-211-1390-7
PALABRA Wyd. Misjonarzy Klaretynów ul. Poborzańska 7 03-368 WARSZAWA
Instytut Wydawniczy PAX ul. Nabielaka 16 00-743 WARSZAWA



http://www.speedyshare.com/738541165.html
KUNIEC
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: piętnuję tych co piętnują Harrego Pottera
smarkacz napisał(a):


Chyba jedyny w tym (a raczej zeszłym) stuleciu protestant, który się
nawrócił. W każdym razie znany. A pisał pięknie, pomińmy Narnię (IMO
nie nadaje się do czytania),


Dlaczego? jako dziecko ją uwielbiałam...


ale `Listy starego diabła do młodego'..
I jego wizja Piekła.. szkoda tylko, że coś podobnego widzę codziennie


OOOOOOOOO właśnie, Listy... są najnajnajbardziejsze...
I jeszcze "Póki mamy twarze"
Olka

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: poszukuje ksiazki


Niedzwiedz wrote:

Witam

Poszukuje ksiazki pt. "Listy Starego diabła do młodego" S.C.Lewis
Jak ktos widział (moze byc wersja ebook)

Googla zapytałem ale nic nie mowi :(


CS Lewis, Clive Staples OIDP. Biblioteka Narodowa jeden przystanek
tramwajowy w strone centrum od metra Pole Mokotowskie. Biblioteka Miasta
Stolecznego Warszawy na Koszykowej przy Placu Konstytucji. Obie powinny
miec (Narodowa na pewno, wlasnie sprawdzilam w katalogu). Jesli to jest
"Screwtape Letters", to ebooka angielskiego mam, ale nie dam bo to nie
ma nic wspolnego z Warszawa :P

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ajaj chore dzieci..czyli jak w Polsce robić biznes
> roznia sie jeszcze czyms
> ano tym, ze Owsiak realizujac publiczne zbiorki pieniedzy na JASNO okreslone
> cele, jeszcze tych wolontariuszy czegos uczy
> czegos, co do Ciebie nie trafia
> i do takich jak Ty rowniez....
> otoz uczy ich SOLIDARNOSCI ze slabszymi
> ze pomagajac mozna sie swietnie bawic
> i to od dziecka

I to jest bardzo szlachetne. Ale nie powinno odbywać się za publiczne pieniadze.
A solidarności ze słabszymi uczyć należy od wrażliwosci na krzywdę w
najbliższym otoczeniu.
W pięknej książce Clive Staples Lewis "Listy Starego Diabła do Młodego"
opisywał jak należy kusić pacjenta w sprawie dobroczynności.
NAleży skierować jego uwagę, a nawet zmusić go do uronienia łzy nad
nieszczęsciami, które dotykają ludzi na całym świecie. Ofiar kataklizmów,
głodujących w Afryce etc... zaspokoi się w ten sposób egoistyczną potrzebę
robienia innym dobrze a tak naprawdę odwróci jego uwagę od zła, które jest w
najbliższym otoczeniu. Obrazowo to wygląda trochę tak jak w szlachetnym
uniesieniu pędząc do Owsiakowej puszki kopniesz niechcący stojące na drodze
chore na astmę dziecko biednego sąsiada, na którego niezbędne leki rodzice nie
mają pieniędzy.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Kult jendostki 2001 - DZIEN PAPIESKI ...
Gość portalu: Jasiek napisał(a):

> Ja jestem katolikiem, czlonkiem tego Kosciola i Chrystusa - w sposob
>szczegolny
> - spotykam podczas
> Mszy Sw. sprawowanej w kosciele katolickim. Dla mnie zatem - musi.
> >
> I polecam tez taka malutka, przezabawna ksiazeczke: Clive Staple Levis (albo
Le
> wis, nie pamietam,
> przepraszam), Listy starego diabla do mlodego/ tyt. oryg. The Screwtape
Letters
> .
> Dobrej zabawy!
> Pozdrawiam
> Jasiek
> >

Czy wiesz, ze lubiany przez ciebie Lewis był anglikaninem? Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ryszard Legutko i wykształciuch za 5 zeteł Król
Nie. Bo co innego mówić o diable jako o pewnej figurze kulturowej (poaptrz
zresztą na Twaina, jak pięknie użył diabła do krytyki rzeczywistości w "Listach
starego diabła do młodego" o ile dobrze pamiętam tytuł), a co innego czynić zeń
środek do analizy wydarzeń, szczerze wiarę ową przekuwając na argumenty. To może
i słuszne prywatnie dla chrześcijanina, ale nie jest to kategoria racjonalna,
ani naukowa. Ja nie wiem czy to dobrze, czyżle. Dla mnie to trochę bełkot.
Gdybym na przykład ja, powiedział, że wszystko co robi PiS to szatańskie
działanie, powoływał się np. na Apokalipsę (i przyjdą fałszywi prorocy... etc.)
i mówił, że zły wmieszał się w sprawy niechybnie zostałbym uznany za
nieszkodliwego dziwaka. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ryszard Legutko i wykształciuch za 5 zeteł Król
apoplaws napisał:

> Nie. Bo co innego mówić o diable jako o pewnej figurze kulturowej (poaptrz
> zresztą na Twaina, jak pięknie użył diabła do krytyki rzeczywistości
w "Listach
> starego diabła do młodego"

Biedny C.S.Lewis:)

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Claudia: telewizja to zły wychowawca
Harry Potter RULEZ!!!!!!!!!!!!!
Rydzyk to Voldemort, a ty jesteś jego usłużnym pomagierem Parszywkiem...

P.S. Z tego co pamiętam to Chrystus też opowiadał "bajki" zwane
przypowieściami, a niejaki C.S. Lewis napisał listy starego diabła do młodego,
a był jednym z najbardziej wierzących twórców swoich czasów. Z kolei Tolkien
(zagorzały chrześcijanin) opisał świat w którym nie ma chrześcijańskiego Boga.
Ich też chcesz postawić na Indeks Ksiąg Zakazynych.

Serii o HP pewnie nie czytałeś, więc powiem ci, że jest to opowieść o:
1) sile przyjaźni, miłości i lojalności
2) dorastaniu do bycia mężczyzną
3) walce z zewnętrznym złem, ale i własnymi słabościami
4) tym, że zło dobrem trzeba zwyciężać
5) tym, że "nie ma większej miłości ponad tą, gdy ktoś oddaje swoje życie za
bliźniego swego" (postawa matki Harry'ego w czasie ataku Voldemorta, zachowanie
Syriusza Blacka)
6) tym, że konserwatywne wartości (rodzina, staromodna szkoła i takież metody
wychowania) mogą podobać się młodym ludziom nawet w XXI

NIe krytykuj HP tylko z tego powodu, że mowa tam o magii... O niej mowa jest
też w opowieściach narnijskich... lekturze, którą znajdziesz w każdej
bibliotece parafialnej...

Co do reszty się zgadzam. Dorzucam do listy pozytywnych audycji Teletubbies -
program bez cienia przemocy, dobrze wpływający nawet na dorosłych. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jak MEN chce uczyć polskiego?
Jak MEN chce uczyć polskiego?
Lyso mi strasznie bo podobaly mi sie i "Przygody Robinsona Crusoe" i
"Listy starego diabla do mlodego". Ale w sumie nie widze sansu by
ksiazki te omawiac na polskim obie sie raczej na religie nadaja ;) A
co do "poczucia wyzszosci bialego czlowieka" to akurat w Robinsonie
dobrze widac jak ludzie wiele lat temu na swiat patrzyli i tego sie
wlasnie uczymy z tej ksiazki, tego ze mozna miec inna prespektywe a
nie pogardy dla "naszych ukochanych dzikich". Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Galopująca słabość Kościoła
nick3 napisał:

> Zakłamanie jest prostą pochodną moralizmu (tj. uczynienia z
> Dobra&Zła centralnej sprawy życia).
> W społeczeństwach, w których nie robi się osi życia z wyboru-
> pomiędzy-dobrem-a-złem, zakłamanie jest rzadkością (o ile w ogóle
> jest możliwe).

Podobnie argumantował stary diabeł w "Listach starego diabła do
młodego" pouczając diabła młodego, że najważniejszą rzeczą jest
wpojenie ludziom przekonania, że diabły nie istnieją... ;-)

Zakłamanie pozostaje zakłamaniem bez względu na to czy będziemy na
to zwracać uwagę czy nie.

> Indianie nie umieli kłamać.

No więc zgodnie z tym co mówił Pan Jezus właśnie tacy powinniśmy
być - szczerzy i prostolinijni, ale skoro znasz NT to z pewnością o
tym wiesz.

Natomiast bardziej prawdopodobne jest, że brak obłudy u Indian
wynikał z tego, że żyli w małych wspólnotach, w których każdy o
każdym wiedział dosłownie wszystko.

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Przepraszam bohaterskich likwidatorów
skąd Pan, Panie Wroński wie?
w „Listach starego diabła do młodegostary diabeł pouczał młodego, że
najważniejsze jest przekonanie ludzi, iż żadnych diabłów nie ma. Czy one są, czy
ich nie ma – mniejsza z tym, ale skąd Pan, Panie Wroński wie, że ich nie ma?
Same to Panu powiedziały? A? Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Gospodarka rośnie wbrew państwu
Gospodarka rośnie wbrew Gadomkim
w „Listach starego diabła do młodegostary diabeł pouczał młodego, że
najważniejsze jest przekonanie ludzi, iż żadnych diabłów nie ma. Czy one są, czy
ich nie ma – mniejsza z tym, ale skąd Pan, Panie Gadomski wie, że ich nie ma?
Same to Panu powiedziały? A? Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Projekt ustawy o NBP Samoobrony pod obrady Sejmu?
BAlcerowicz jest skończony
Twierdzenie, że przez ostatnie 17 lat nie wychodziło, bo działa jakiś tajemny
układ, jest groteskowo szokujące" - powiedział prezes NBP prof. Leszek
Balcerowicz, komentując sejmowe przemówienie Jarosława Kaczyńskiego.
W "Listach starego diabła do młodego" czytamy, jak to stary diabeł poucza
młodego, że najważniejsze jest, by ludzie uważali, że diabłów nie ma. Wtedy
wszystko idzie jak z płatka.

Mamy zatem dwie możliwości: albo pan prof. Balcerowicz naprawdę myśli, że przez
17 ostatnich lat nie działał w Polsce żaden tajemny układ, albo tylko tak mówi,
żeby utwierdzić opinię publiczną w mniemaniu, że wszystko, co się przez ostatnie
17 lat działo, to pełny spontan i odlot.
biznes.interia.pl/news?inf=721688
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Konsultant ślubny?
Więcej na ten temat
...na tym forum zostało powiedziane w trakcie tej dyskusji.

_________________________
Listy starego diabła do młodego
Drzewo przydrożne nigdy nie atakuje samochodu pierwsze. Uderza tylko w samoobronie. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Nastolatki mają dzieci
Ach ta wiara w postęp... Poglądy konserwatywne nie są godne, by z nimi RZECZOWO
podyskutować? Wystarczy, że są "niedzisiejsze" i "nie idą z duchem czasu". Aha,
zapopniałeś coś dodać o "ciemnogrodzie". Żałosne, to jest żargon a nie
argumenty. Co konkretnie w mojej wypowiedzi nie podobało się postępowemu? Lubimy
seks z 14-latkami czy co? A co do jaskiń lub drzew, to jeśli tam wrócimy (od
jakiegoś czasu ze smutkiem stwierdzam, że tak) to nie "dzięki" tradycyjnym
wartościom, ale na skutek bezmyślnego niszczenia co dawne i stare.
"Pogarda dla rzeczy starych jest jedną z najcenniejszych namiętności, jakie
udało nam się wyhodować w sercu ludzkim - niewyczerpane źródło herezji
religijnych, szalonych zamysłów, niewierności w małżeństwie i niestałości w
przyjaźni. Bóg, nasz nieprzyjaciel chce, aby ludzie zadawali sobie pytania, na
przykład: Czy to jest uczciwe? Czy to jest roztropne? Czy to jest możliwe? Otóż,
jeśli potrafimy utrzymać stan rzeczy, w którym ludzie pytają się: Czy to jest
zgodne z duchem naszych czasów? Czy dana rzecz jest postępowa czy reakcyjna?
Czy jest to droga, po której kroczy Historia? - WÓWCZAS ZAPOMNĄ O TAMTYCH
ISTOTNYCH PYTANIACH". C.S.Lewis. "Listy starego diabła do młodego", W-wa 1990
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Spikerka Ojca Rydzyka
Prawie dobrze to ująłeś. Dobrze, bo nie ma zbawienia poza KK, ilość paciorków
przekłada się na stopień religijności, rzadkie przystępowanie do sakramentów
św. świadczy o małej religijności, albo o problemach z własną religijnością.
Tak jest, bo tak to działa. Od zawsze. Nie ma wiary, gdy poprzestaje sie na
samym intelektcie, tylko na "samym mysleniu", na samym mniemaniu, czy tzw.
dobrych chęciach. Nie ma innej drogi - spośród dróg zależnych od człowieka -
do pogłebienia własnej duchowości i przybliżania sie do Boga. Piszą o tym
wszyscy mistrzowie duchowi, od św.jana od krzyża po Małą Tereskę. Modlitwa,
sakramenty św., wyrzeczenia, pot i łzy /w rozumieniu trudu/.
Trudno to wytłumaczyć komuś, kto tego nie próbował. Ale to działa. Dlaetego to
jest takie trudne. Ks. Twardowski w jakimś wywiadzie przytoczył anegdotę,
bodajże ze swojego życia. Przesłuchujący go ubek powiedział, po co ksiądz się
tak wysila, przecież Boga nie ma... Jak to, nie ma? Przeciez nie dalej jak
wczoraj z nim rozmawiałem. Bo modlitwa jest rozmową z Bogiem. Kazdy rozmawia,
jak umie, jak mu intelekt i serce pozwala, w modlitwie nie ma mądrych i
głupich, wykształconych i prostych. No, chyba że zbytnie wykształcenie
przeszkadza, co się często zdaża.
To jest ciekawa sprawa. Bo np. liczy się własne wyrzeczenie dla Boga. A spróbuj
odmówić cały rózaniec, albo zachować dyscyplinę codziennej modlitwy, gdy życie
przeszkadza i po prostu sie nie chce! Poczujesz to przełożenie...
Polecam "Listy starego diabła do młodego" Lewisa. Tego od "Narnii". Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Motyw diabła w literaturze światowej
Ira Lewin - Dziecko Rosemary
S. King - Sklepik z marzeniami
C.S.Lewis - Listy starego diabła do młodego
M.Twain - Listy z ziemi, Tajemniczy przybysz (chociaż tamtejsz Szatan raczej
niewiele ma wspólnego z diabłem)
to chwilowo wszystko, co mogę sobie przypmnieć... Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: książki wywołujące uśmiech
Uśmiechy mogą być rozmaite: ironiczne, szczere,pełne zachwytu i
wzruszenia,przechodzące w niepohamowany,głośny śmiech itp.Polecam
ksiażki,wywołujace takie własnie róznorodne usmiechy(do przetestowania na
własnej skórze ).Oto one:Clive Staples Lewis-Listy starego diabła do młodego
Danielle Pennac-Mała handlarka prozą
-"- Wszystko dla potworów
Fynn -Halo,pan Bóg?Tu Anna...
Betty MacDonald -Jajko i ja
Eric Malpass -Od siódmej rano
Ilf i Pietrow -Złote cielę
Mario Vargas Llosa-Pantaleon i wizytantki
Sue Townsend -Poufny dziennik Adriana Mole'a ,lat 13
i i 3/4
- "- -Bolesne dojrzewanie Adriana Mole"a
-"-
Sempe i Goscinny-Pan Sommer

Pozdrowienia- Magda-Lena

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: opowieści narnijskie
I w dziecinstwie, i teraz dosc czesto do tego wracam.
Gdzies ze dwa lata temu wyszlo w miare sensowne wznowienie calej serii w wyd.
Media Rodzina of Poznan i nie moglam sie oprzec, zeby nie kupic od razu calosci.
Przedtem mialam tylko paxowskie "Srebrne krzeslo" i "Podroz Wedrowca do Switu",
ktora znalazlam rozrzucona w drobnych kawalkach na przystanku tramwajowym (kto
mogl potraktowac w ten sposob ksiazke???!)

A czy ktos czytal "Listy starego diabla do mlodego" Lewisa?

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: opowieści narnijskie
Kolejne tomy Kronik Narni czytałam stopniowo, gdy ukazywały się na rynku.
Lubię je wszystkie. Listy starego diabła do młodego czytałam w oryginale,
świetne. Lewis doskonale ukazał subtelną działalność szatana w dzisiejszym
świecie. A kto czytał jego trylogię s-f (zdecydowanie dla dorosłych), jeden z
tytułów to Peleandra, innych nie pamiętam. Też ciekawe, ale nie podobały mi
się aż tak, jak Kroniki. Pozdrawiam Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: motyw Szatana
Witam,Nie wiem,czy chodzi Ci o motyw diabła jako takiego,czy też o motyw
Szatana przez duże "S"- jako uosobienia zła w czystej postaci. Podaję więc
tytuły dotyczące i jednego i drugiego :
Ira Levin- "Dziecko Rosemary"
J.Iwaszkiewicz-"Matka Joanna od aniołów"
Arturo Perez-Reverte -"Klub Dumas"
Clive Staples Lewis-"Listy starego diabła do młodego"
Jerzy Broszkiewicz-"Mister Di"
Artur Wolski -"Agent dołu"
Jan Drda-"Igraszki z diabłem"
? - "Zapomniany diabeł"
Ewa Nowacka-"Małgosia kontra Małgosia" (tam występuje psotny"dytko")
Kornel Makuszyński -"Przyjaciel wesołego diabła"
Kornel Makuszyński-"Dzielny Janek i jego pies"- ze zbioru "Bardzo dziwne
bajki"(występuje tam cała diabelska rodzina)
Stanisław Pagaczewski-"Gospoda pod Upiorkiem"(jednym z głownych bohaterów jest
diabełek Ferdek)
Zofia Kossak-Szczucka -"Przygody Kacperka,góreckiego skrzata"( wystepuje tam
lokalny diabeł Sato )

Jest też wiele baśni polskich ,w których opisane są diabły wszelkiej maści (od
Boruty począwszy na Rokicie skończywszy).
Pozdrawiam serdecznie. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ciekawe ksiązki listem pisane...
staua napisała:

> "Listy Starego diabla do mlodego" C. S. Lewisa. Nikt jeszcze nie wymienil...

Osobiście nie czytałam. Jest polskie wydanie?

> Aha, monika_kot, jako wielbicielka brytyjskiej literatury, co myslisz o
> Lewisie?

Lewis jest jak najbardziej OK. Nie jestem zagożałą miłośniczką jego twórczości
ale jak wpadnie mi w ręcę zawsze z przyjemnością poczytam:-)
Pozdrawiam!
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Bohater demoniczny.
Oj, toz tego zatrzęsienie! To taki temat, w ktorym mozna sie dowolnie poruszac, bo tu sie nawet
krasnoludki łapią. Zajrzyj do watku o szaleńcach w literaturze, zachęcam tez do rzucenia okiem na
wątek o psychopatach. Ale tak na przyklad - Kruk Edgara Alana Poe, inne jego utwory; potwor
wszechczasow Gilles de Rais (przetlumaczona na polski biografia), ksiazki Bernanosa ("Pamietnik
wiejskiego proboszcza" i "Monsieur Ouine"), "Faust" - wiadomo; piekne demony widzial William Blake;
o wewnetrznym demonie, ktory niszczy, podgryza i gnebi angeliczną narzeczoną pisal Kierkegaard w
"Dzienniku uwodziciela". Może zainteresują cię "Listy starego diabła do młodego" - Lewisa.
Demonologia polska jest bardzo kolorowa, wrzuc w google'a, to wyrzuci ci ksiazki na ten temat.
Zupełnie inaczej demony postrzegane są w kręgach kultury chrześcijańskiej oraz np. w buddyzmie,
hinduizmie.
No i bardzo wazne - poczytaj wiersze Tadeusza Micińskiego, jego Lucyfera - www.poema.art.pl/
show.php3?what=item&ID=73205. Sa poruszajace. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Utwory muzyczne zainspirowane literaturą
jesli chodzi o Kostrzewskiego - lidera grupy kat (bardzo wiesniackiej nawiasem
mowiac - dystansuje sie wobec jego tworczosci) - nagral dwie plyty inspirowane
literatura. jedna z nich jest na podstawie tworczosci Marka Twaina - listy
starego diabla do mlodego.
Druga natomiast to BIblia stanistyczny a. sz. la veya - czytana in extenso Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: takie tam
Jest taka fajna książka: "Listy starego diabła do młodego" - czytam
ją właśnie któryś raz z rzędu i za każdym razem wyczytuję jakąś
mądrość tak prostą, że aż niewidoczną. Jedną z nich jest nasze
spojrzenie na życie. Mamy koszmarną tendencję (ja ją też mam ) do
życia tym co było i martwienia się na zapas tym co będzie. Zobacz
jak często pastwimy się nad sobą przeżywając po raz kolejny jakąś
porażkę, jak bardzo męczymy martwiąc się co będzie za miesiąc, rok,
10 lat... Tak jakby to nasze martwienie się mogło coś zmienić, ani
to co się stało już się nie odstanie, ani nie mamy wpływu na to co
się kiedyś stanie. O ile byłoby nam łatwiej kiedy zrozumiawszy błąd,
zanalizowalibyśmy go, wyciągnęli wnioski i poszli dalej, mądrzejsi o
jedno doświadczenie. Ty byłaś na krawędzi, o włos od popełnienia
błędu, jednak w porę się cofnęłaś. I to jest wspaniałe. Ciesz się
tym co jest, córeczką, studiami i nie zadręczaj się, bo i tak na
pewno masz sporo codzinnych kłopotów. Po co Ci kolejne, zwłaszcza,
że nie bardzo można tu coś zmienić? Wiem, że tak łatwo jest mówić,
gorzej w praktyce, oj wiem, wiem , ale postaraj się choć
odrobinkę )
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czytałam, czytałem. Polecam!
C. S. Lewis - Listy starego diabła do młodego
Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!
Wszystkim wierzącym i niewierzącym. To studium ludzkiej natury na
opak. Przewrotnie o grzechach naszych dużych i małych. Zdecydowanie
daje do myślenia.

A autor ten sam co Kronik Narnijskich

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Szatan
kulinka3 napisała:

> Jajek,
> skoro sięgnęłeś po literaturę "szatanistyczną" to polecam Ci serdecznie "Listy
> starego diabła do młodego" C.S.Lewisa. Nie wiem czy znasz? Jak nie to poczytaj
> koniecznie.


Tak, tak. Ze swej strony dodam też jeszcze trzy pozycje z zakresu literatury
satanistycznej: "Igraszki z diabłem" i "Zapomnianego diabła" Jana Drdy oraz
"Przyjaciela wesołego diabła" Kornela Makuszyńskiego. ;)))
Miłej lektury i orgiastycznych doznań Ci, Jajku, życzę! ;))))




LV23R :))




Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Wątpliwości!
Tyle wczoraj napisałam,a Maja klik - i skasowała :))))

Co do Owsiaka - ja mu wierzę, bo widziałam efekty zbiórek w szpitalu :)
Organy - co innego konserwować, a co innego sprowadzać z zagranicy jakieś super
wielkie. Ale nieważne!
Żebraczki - ja nie mogę przejść obojętnie, bo zapamiętałam sobbie w
dzieciństwie słowa, że to Sam Pan Jezus może byc przebrany. Wyrzuty sumienia,
jak nie dam są zbyt wielkie.A jak ktoś zbiera na chore dziecko to w ogóle :)))
Mam dzisiaj optymistyczne nastawienie do świata.
Odwiedziłam veritas i kupiłam książkę Bosmansa - to tak jakby mówił do mnie.
A koleżanka pożyczyła mi (swoją drogą dziwny zbieg okoliczności, że właśnie
teraz )"Listy starego diabła do młodego" - daje wiecej do myślenia niż
wszystkie homilie jakie do tej pory słyszałam.

grrrw - sama nic nie zainicjuję, bo ja z tych cichych, nieśmiałych myszek :(

Mamo Kasi - wbrew pozorom nie skupiam się na cudzych błędach, przynajmniej nie
na codzień, tu się tak nagle wyżaliłam.

Zapytam się WAs jeszcze o coś w innym wątku.
Pozdrawiam. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: w krainie niewierzących
Słucham?
Badacz napisał:

> przeczą przypuszczeniom wielu Amerykanów
> sądzących, że społeczeństwo, w którym
> religia nie odgrywa większej roli, musi
> być "na wskroś niemoralne, pełne zła
> i nieprawości

Trzeba by jeszcze założyć, że totalitarna kontroli nad rodziną oraz powszechna
akceptacja przyrodzonego prawa kobiety do aborcji i normalności homoseksualizmu
są cechami społeczeństwa zdrowego.

-
Wigilia w Norze
Listy starego diabła do młodego
"Bufetowa ogłosiła ostatnio, że w Warszawie nie ma korków. Swego czasu
zastanawialiśmy się, na czym jedzie Gabriel Janowski, ale musi to być jakiś
szajs w porównaniu z tym, co obecnie bierze HGW". ("Wprost") Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: lektury szkolne
No dobrze, a gdyby...
... jednak była taka możliwosć, aby "nakazac" dzieciom i mlodziezy
jakies dwie lektury religijne rocznie, na przedmiocie
zwanym "katecheza", to co byscie wybrali?

Bo ja, zagorzała antyprotestantka, wojująca katoliczka dla klas 1-3
dalabym wlasnie wybrane wiersze ks. Twardowskiego, dla klas 4-6
części kolejne Narni Lewisa, dla gimnazjum "Krzyż i sztylet"
zapomnialam autora ale prostestant :) a dla liceum "Listy starego
diabła do młodego" Lewisa - hm.... za wyjatkiem pierwszej pozycji
same protestanckie dzieła ;). Na pierwszą myśli nie przychodzi mi
nic do głowy porywajacego dla mlodziezy a katolickiego.

Verdano, problem nie polega na tym że cos jest nakazaną lekturą ale
na tym, aby było autentycznie ciekawe, porywającego i dotykające
życia młodziezy i ich dylematów. I wszystkie z wymienionych pozycji
moim zdaniem nadaja sie do tego. A to tylko kilka jest, tak na
pierwsza mysl. Nie wiem czy sie zetknelas z "Krzyz i sztylet" ale ja
czytalam to w wieku ok 15 lat i nie moglam sie oderwac, jest to
historia chlopaka ktory dzieki sile fizycznej, brutalnosci,
przebieglosci zaszedl bardzo wysoko w hierarchii ulicznych gangow w
USA, stal sie szefem jednego z nich. I gdy byl na moralnym dnie,
przezyl nawrocenie. W dodatku historia jest prawdziwa.

O, jeszcze przypomnialo mi sie - "Za pięc godzin zobaczę Jezusa"
jako lektura dla licelistow.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy katolicy boją sie osób innych wyznań?
Ja sie nie boję :). Poza tym jako niechlubny wyjątek z tego forum
mam dokładnie odwrotne doswiadczenie: to protestanci nie tyle "boją
się" ile pogardzają wszelką lekturką z imprimatur KK. I oczywiscie
to zdanie bedzie krzywdzące bo co to znaczy "protestanci" - wszyscy?
nie, na pewno nie!
Podobnie mysle ze z zapodanym przez ciebie problemem, prawdopodobnie
to specyfika TEJ strony a nie wszystkich katolikow. Zreszta łatwo
sprawdzic to wchodzac na takie strony jak www.katolik.pl, jak
www.wiara.pl czy www.mateusz.pl - jest tam wielkie mnostwo :)
pozytywnych tekstow o protestantyzmie i takze polecanych ksiazek.

Pierwsza ksiazka ktora byla "protestancka" w moim zyciu byla "Krzyz
i sztylet" przeczytana w liceum, wypozyczona z KATOLICKIEJ
biblioteki przyparafialnej. gdy bylam na studiach teologii
katolickiej korzystanie z dorobku np. biblistow protestantckich bylo
na porządku dziennym, jako studenci mielismy obowiazek korzystania i
znania kilku najwazniejszych przekladow Biblii, w tym Biblii
Towarzystwa Brytyjskiego czyli "protestanckiej".
A moim ulubionym chrzescijanskim autorem beletrystycznym jest
C.Lewis i tez dzieki naszej forumowiczce jednej przeczytalam
wszystkie jego ksiazki jakie sa po polsku wydane. A "Listy starego
diabla do mlodego" przeczytalam takze w liceum i takze wypozyczone z
katolickiej biblioteki przyparafialnej.
A tak z przekory zapytam naszych protestantow forumowych: czytacie
katolickie ksiazki o wierze albo czy w waszych zborach mozna
wypozyczyc ksiazke katolicką?
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Egzorcyzmy Anneliese Michel - nie rozumiem...
Polecałam ci kiedys lekture "Listy starego diabła do młodego" ale
unikasz jak ognia wszlekiej lektury i filmow ktore jakos uderzaja w
twoj swiatopoglad, ciekawe dlaczego?
Szatan nie musi opetywac ateistow. najwiekszym sukcesem szatana jest
gdy czlowiek przestanie wierzyc w jego istnienie (jako konsekwencje
odrzucenia wiary w Boga najczesciej). szatanowi w ogole nie zalezy
na tym abys wierzyl w jego istnienie, jemu zalezy abys walczyl z
wiara w Boga.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Witam
Księdza Edwarda znamy głównie z prostych a pełnych serca kazań. Nie
rozmawialiśmy z nim, ale wyobrażam sobie, że w dyskusji dzielącej
włos na czworo mogłoby się okazać, że to, co ma do powiedzenia
jest... hm, zbyt proste? :) Że za wiele w tym "tak-tak" i "nie-nie",
bez należytej troski o półcienie i ćwierćświatła. Z tego samego
powodu nie polecam księdza Piotra Pawlukiewicza - z tym ponadto
pokłócilibyście się w "kwestii kobiecej" :)))
Albowiem w tym, co mówi Mader jest dużo racji - możesz trafić na
księdza bardzo mądrego i tolerancyjnego nawet dla najdziwniejszych
poglądów, a mimo to się nie dogadać.
No i oczywiście ów ksiądz powinien znać dobrze książkę Lewisa wraz z
kontekstem, w jakim powstała... tudzież jej stosunek do współczesnej
nauki Kościoła, zarówno katolickiego, jak i główniejszych
protestanckich. Ech. Gdyby ks. Roman Indrzejczyk miał dwadzieścia
lat mniej albo miał mniej absorbującą fuchę, posłałabym Cię do niego
bez chwili wahania. Teraz jednak jest bardzo zajęty i bardzo
zmęczony.

Niezależnie jednak od księdza, sporo z nas zna dobrze "Listy starego
diabła do młodego" i dla wielu z nas jest to ważna książka. Może by
zainicjować jakiś temat stricte lewisologiczny, gdzie można by
podzielić się wątpliwościami i powymieniać interpretacje?
Niekoniecznie na te najbardziej nurtujące Cię tematy, jeśli to zbyt
osobiste.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Prośba o pomoc - kanon książek :) :) :)
Podam książki, które stanowią mój osobisty kanon, a nie powinność dla innych
( pominęłam te, które już padły).

Poza wszelką konkurencją Pismo św, a poza tym:

1.AM. Liguori "Medytacje Pasyjne"
2.AM. Liguori "O miłowaniu Pana Jezusa w życiu codziennym"
3.Daniel-Rops, "Dzieje Jezusa", "Od Abrahama do Chrystusa","Kościół pierwszych
wieków".
4.Franciszek Salezy "Filotea czyli wstęp do zycia pobożnego".
5.Garrigou Lagrange," Trzy okresy życia wewnętrznego"
6.Grignon de Montfort " Traktat o doskonałym nabożeństwie do NMP"
7.Ignacy Loyola "Ćwiczenia duchowe"
8.Josemaria Escriva " Droga" Bruzada" " Kuźnia"
9.T.Dajczer " Rozważania o wierze"
10.Św.Teresa od Jezusa " Dzieła"
11.Św.Teresa od Dzieciątka Jezus " Dzieje duszy"
12.Św.Jan od Krzyża "Dzieła"
13.św.Teresa Benedykta od Krzyża "Myśli", "Wiedza Krzyża"
14.Karol Wojtyła " Miłość i odpowiedzialność" " Meżczyzną i niewiastą stworzył
ich" + nauczanie papieskie ze szczególnym uwzględnieniem encyklik.
15.J.Ratzinger " Duch liturgii"
16.Katechizm Kościoła Katolickiego
17.J.Philippe " Strumienie wody żywej"
18.C.S Lewis " Listy starego diabła do młodego"
19.A.K.Emmerich "Pasja"
....... Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Adopcja nie dla "homofobów"
a_weasley napisał:

>Toteż ja się uważam za homokrytycznego.

Homokrytyczny – to słowo oddaje istotę rzeczy. Homokrytyk – też
ładnie. Może być jeszcze homosceptyk jako analogia do słowa
eurosceptyk. Czy wyobrażasz sobie aby rolnik posiadający wiele
hektarów ziemi mówił o sobie kułak? A wielu homokrytyków tak
niestety robi. Mają na uniwersytetach kierunki gender i tam
wymyślają takie różne słowa. Druga strona sporu ideowego nie tworzy
swoich słów.

> Bo też właśnie jest kuszone lepiej i piękniej.
> Listy starego diabła do młodego

Widać musieli czytać książkę Lewisa. Ja sobie czasem podczytuję z
Twojego linku korzystając. Kiedyś wypożyczyłem z biblioteki. Jednak
to książka, którą warto czytać więcej niż jeden raz.


Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Inspirująca lektura, poruszająca serce.
Dziś tylko hasłowo, bo jutro dziecię me starsze rusza bladym świtem na oboz, i
kłaść się pora:-)
C.S. Lewis (właśnie jestem na etapie odkrywania):
- "Podział ostateczny"
- "Listy starego diabła do młodego"
- "Diabelski toast"
- trylogia międzyplanetarna, gł. "Perelandra"


Jeżycjada zaś działa na mnie psychoterapeutycznie, zwłaszcza "Opium w rosole".
Pozdrawiam, rozwinięcie kiedy indziej:-)
mary_ann Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Inspirująca lektura, poruszająca serce.
C.S.Lewis, "Listy starego diabła do młodego"
Świetnie się czyta i MSZ każdemu warte polecenia. Nie żeby raz przeczytać i
zapomnieć, tylko żeby wracać od czasu do czasu i patrzeć, czy aby któryś z tych
mechanizmów nie zaczyna u mnie działać...

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu.
Witaj, Zosieńko - link
Luccio1 napisał:

> I jeszcze były teksty pisane według nowej, "ludowej" gramatyki:
> Witaj nam Polsko,
> MYŚMY SĄ WOJSKO

no i co tu jest nowego? Ludowa owszem, ale dlaczego cudzysłów? Sam
słyszałem na Śląsku "kaj tyś jest?"
Ale ja nie o tym. Znalazłem teledysk. Współczesnej roboty. No
dobrze, nie teledysk, tylko pokaz slajdów...

link

___________________
Listy starego diabła do młodego Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ostatnio wydane książki Lewisa
Ostatnio wydane książki Lewisa
Dzisiaj na Targach Książki w Krakowie kupiłam biografię Lewisa autorstwa
Michaela Corena "Lewis- człowiek, który stworzył Narnię". Wydanie bardzo
ładne- z lekka pożółkłe kartki, dużo zdjęć (m.in. szafy, od której wszystko
się zaczęło). Z tyłu jest też kompletna bibliografia prac Lewisa i ich
polskie wydania. Nie muszę mówić, że tych ostatnich jest jakieś 10 razy
mniej. Ale do rzeczy: w tym roku wydawnictwo Media Rodzina wznowiło lub
wydało jeszcze kilka innych książek tego autora:
- Listy starego diabła do młodego
- Podział ostateczny
- Opowieści z Narni

O Lewisie:
- Downing David C., Podróż w głąb szafy
- Kirk E.J., Tajemnice starej szafy
- Nicholl Armand M., Pytania o Boga. C.S. Lewis i Sigmund Freund wiodą spór
na temat Boga, seksu, miłości oraz sensu życia

Może kogoś zainteresują te pozycje?

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ostatnio wydane książki Lewisa
wenus.z.willendorfu napisała:

> Dzisiaj na Targach Książki w Krakowie kupiłam biografię Lewisa autorstwa
> Michaela Corena "Lewis- człowiek, który stworzył Narnię". Wydanie bardzo
> ładne- z lekka pożółkłe kartki, dużo zdjęć (m.in. szafy, od której wszystko
> się zaczęło). Z tyłu jest też kompletna bibliografia prac Lewisa i ich
> polskie wydania. Nie muszę mówić, że tych ostatnich jest jakieś 10 razy
> mniej. Ale do rzeczy: w tym roku wydawnictwo Media Rodzina wznowiło lub
> wydało jeszcze kilka innych książek tego autora:
> - Listy starego diabła do młodego
> - Podział ostateczny
> - Opowieści z Narni
>
> O Lewisie:
> - Downing David C., Podróż w głąb szafy
> - Kirk E.J., Tajemnice starej szafy
> - Nicholl Armand M., Pytania o Boga. C.S. Lewis i Sigmund Freund wiodą spór
> na temat Boga, seksu, miłości oraz sensu życia
>
> Może kogoś zainteresują te pozycje?
>

Dzięki za informację. Ja mam stare PAXowskie dwutomowe wydanie Opowiesci z
Narni, ciekawa jestem w jakiej szacie wydała je Media Rodzina.
No i ta ostatnia pozycja spor z Freuda z Lewisem. Kto to wydał? Kiedy?
Poczytalabym.

senseeko

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy poza KN macie jakieś ulubione ksiązki Lewisa?
Fajne forum! ciekawe czy się rozwinie :0), miejmy nadzieję, że tak...

moje ulubione Lewisa:
- Opowieści z Narni
- Rozwód ostateczny (gorąco polecam!)
- Listy starego diabła do młodego

a wiecie ze Lewis był dopbrym znajomym Tolkiena, niektórzy mówią nawet, ze
przyjacielem? Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy poza KN macie jakieś ulubione ksiązki Lewisa?
Ogromne wrażenie zrobiła na mnie jego autobiografia duchowa "Zaskoczony
radością". Cudowna, pełna ciepła, autoironii - naprawdę polecam. O Tolkienie
Lewis napisał tam coś takiego (powtarzam z pamięci, więc niedokładnie), że
mówiono mu, aby nigdy nie zadawał się z filologami i papistami - Tolkien był
jednym i drugim :o).
Paradoksalnie, za cyklem o Narnii nie przepadam - ale za tę książkę i "Listy
starego diabła do młodego" bardzo bardzo Lewisa cenię... i mam nieodparte
wrażenie, że lubiłabym jego, jako człowieka.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy poza KN macie jakieś ulubione ksiązki Lewisa?
Lewis moja TopLista
Moje ulubione książki Lewisa - nie licząc Narni

1) "Póki mamy twarze" - czytając miałam wrażenie, że "Lewis była kobietą"
przepiękna, głęboko poruszająca książka
2) "Rozwód ostateczny"
3) "Perelandra"
4) "Mere Christianity" - nie wiem, jak brzmi polski tytuł
5) "Surprised by Joy"
6) "Listy starego diabła do młodego"
7) "Cztery miłości"
8) "Bóg na ławie oskarżonych"
9) "Problem cierpienia"
10) "Z milczącej planety"

Za kilkoma książkami Lewisa nie przepadam. Na przykład za "Wędrówką pielgrzyma"
(The Pilgrim's Regress), "Utraconym obrazem" i "Listami o modlitwie i
moralności" (Letters to Malcolm).
Nie lubię też niektórych tłumaczeń, przykładów nie podam, bo natychmiast się
ich pozbyłam.

Niemal zazdroszczę ludziom, którzy Lewisa jeszcze nie czytali - mają co
odkrywać.

Karolinka Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Znaczenie nazw i imion w Kronikach
W listach Starego diabła do młodego Lewis sam wyjaśnia dlaczego nadał Wujowi
imię Screwtape (przetłumaczony jako "Krętacz")
Niestety nie mam książki pod ręką.
Zapamiętałam tylko, ze pierwsza część imienia odnosi się zarówno
do 'kręcić', 'wkręcać' 'wiercic' ale też Scrooge z "Opowieści wigilijnej"
Dickensa.
Jak wykopię tę książkę z mojego bałaganu, to wklepię.
pamiętam tez jak się zachwycaliśmy z mężem (kiedy idało mi się wypożyczyć w
British Council KN w oryginale) nad róznymi gierkami słownymi Lewisa (chociaż
trzeba przyznać, ze Polkowski doskonale, wręcz magicznie to przetłumaczył)

Co do Tasza, to rzeczywiście Tas (jeśli czegoś nie pokręciłam) znaczy po
turecku kamień, ale dlaczego akurat demon kalormeńczyków miałby się nazywać
kamień?
"Piorun kamienia spada z wysoka"?
Moze to od innego słowa?

Pozdrawiam

direta
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Rodzice MM?
Nie na darmo nauczyciele w podstawówce
> rozpoczynali analizę wierszy od życiorysu poety, a może i na darmo.. trudno orz
> ec...

NA DARMO!
Zwlaszcza, iz te "zyciorysy" byly ugladzone, na uzytek szkolny; i czestokroc
niewiele mialy wspolnego z prawda historyczna!

A zupelnie nie na temat: wyciaganie zbyt daleko idacych wnioskow prowadzi ..do
nikad!
Dwa przyklady: oba autentyczne:
1. Ionesco - napisano tomy nt. jego stylu, prostoty wyrazu, srodkow etc...
a on sam, zapytany, czemu pisal tak prostym jezykiem [francuskim] odpowiedzial:
bo tylko taki znalem (jak wiesz byl Rumunem).
2.C.S. Lewis autor m.in. Screwtape letters [Listy starego diabla do mlodego];
na codzien profesor literatury sredniowiecznej. Stwierdzil kiedys, ze bardzo go
dziwia, nie tylko jako autora, "wnikliwe" analizy jego tworczosci. Bo jedno
mozna powiedziec, nic z tego, co przypisuja mu komentatorzy- na pewno- NIE MIAL
NA MYSLI.
I to by bylo na tyle...

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Tradycja, światopogląd, religia
Zimna wojna religijna
Kończyłem wtedy studia. Sam właśnie odchodząc od katolicyzmu, ale nie od
chrześcijaństwa, szukając swojego miejsca, które w końcu znalazłem jako metodysta.
Z jednej strony na całym świecie studenci muszą mieć jakiegoś wroga do walczenia
o swobody. Zwłaszcza niekomfortowo czuli się ci, którzy zaczęli studia w roku
1989 i później i nie zdązyli na wojnę z komuną. Zastępczego wroga znaleźli go w
Kościele. W rzeczach dość zwyczajnych dopatrywano się niemalże zbierania drewna
na stosy, umiejętnie podsycała tę panikę Wyborcza.
Z drugiej strony akcja wywołuje reakcję, więc i duchowni reagowali psychozą
oblężonej twierdzy.
Doszła do tego neoficka gorliwość panów generałów, panów pułkowników i panów
komisarzy.
Sam wtedy stanąłem po stronie antykościelnej i wygadywałem na temat zagrożeń z
katolickiej strony takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd.
Po latach przeczytałem "Listy starego diabła do młodego" Lewisa (tego od Narnii)
i miałem wrażenie, że to o mnie z roku 1992 czy 93 stary diabeł pisze do swojego
bratanka:
"Użyteczność Modnych Prądów Umysłowych polega na tym, że odwracają one uwagę
społeczeństw od tego, co im rzeczywiście grozi. Modną wrzawę każdego pokolenia
kierujemy przeciwko temu, co mu najmniej zagraża, a aprobatę kierujemy na cnotę
najbliższą temu występkowi, który chcemy najbardziej rozpowszechnić".

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: pomocy!!!
Clive Staples Lewis
Hejka,

Clive Staples Lewis, znany raczej jako C. S. Lewis (te inicjały to
ponoć od tego, że miał chłopina, hm, przeszkadzającą emocję
pt. "niechęć" do swoich pełnych imion), autor "Opowieści z Narni",
będących chrześcijańską wersją "Władcy Pierścieni" (z przy okazji
jeden z Inklingów, czyli intelektualny kumpel Tolkiena), był także
autorem znakomitych książek o istocie chrześcijaństwa.

Umysł błyskotliwy! Do dzisiaj jego "Cztery miłości", czytane jeszcze
w ogólniaku, krążą mi w krwioobiegu, a "Listy starego diabła do
młodego" przeczytam z taką samą rozkoszą jak wtedy, kiedy nie byłem
buddystą.

Tenże gościu napisał kiedyś całkiem ciekawą myśl: cud w wykonaniu
Boga - taki, o jaki wszyscy się modlą - jest tylko PRZYSPIESZENIEM
tego, co widzimy na co dzień, innymi słowy "zwykła" codzienność jest
cudem mocno rozwodnionym - wciąż jednak Bożym cudem.

I powiem Wam, że ja się z tym całkowicie zgadzam. :-)

Nie muszę lewitować. :-) Wystarczy mi, jeśli o własnych nogach i
cieżko dysząc mogę z kumplem przejść przez Zawrat. :-)

ściskam!

narazicho
Maksicho Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: pomocy!!!

> I powiem Wam, że ja się z tym całkowicie zgadzam. :-)

Co znaczy u Ciebie że się z tym zgadzasz? Hmmm... bo ja to
(nie chwaląc się) czasami bardziej widzę niż się z tym
zgadzam czy wierzę. Początkowo myślałem że to zwykłe
halucynacje, bałem się potwornie i myślałem że zwariowałem,
ale wciąż się powtarzały i wciąż takie same, więc powoli się
przyzwyczajam. To jest bardzo podobne do tego, jakbyś miał
umiejętność zwolnienia czasu innych ludzi i całego snu zwanego
rzeczywistością a swój pozostawił bez zmian i coś w nim zrobił.

> Umysł błyskotliwy! Do dzisiaj jego "Cztery miłości", czytane
> jeszcze w ogólniaku, krążą mi w krwioobiegu, a "Listy
> starego diabła do młodego" przeczytam z taką samą rozkoszą
> jak wtedy, kiedy nie byłem buddystą.

To ja czytałem tandetę literacką przy tym co piszesz, bo czytałem
Castanedę, tyle że większość opisywanych tam bzdur zdarzyła mi
się "naprawdę" :)

Dużo zdrówka życzę
M. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jezus "straszy piekłem"
Masz rację, zagalopowałem się nieco z tą oceną Twojej wiary, bo tą tak właściwie
ocenić może tylko Bóg. Wybacz.

Tak a´propos. Znasz ksiązki C.S. Lewisa? Wiem, że autor ten tak właściwie
dopiero w latach dziewiędziesiątych zaczął być szerzej tłumaczony i publikowany
w Polsce; za komuny nie wchodził w rachubę ze względów światopoglądowych.

Napisał dużo, także wspaniałe powieści fantastyczne i książki dla dzieci i
młodzieży (był przyjacielem Tolkiena), ale też wiele dzieł o charakterze
swiatopoglondowo-teologicznym.

Tutaj znajdziesz więcej na jego temat.

Szczególnie polecam Ci jego książki: „Listy starego diabła do młodego“, „Wieki
rozwód“ i „O wierze i moralności chrześcijańskiej“. Bardzo dobre są też: „Bóg na
ławie oskarżonych“, „Cztery miłości“ i „Problem cierpienia“.

Mnie ten nawrócony ateista, wysokiej klasy intelektualista i głeboko przekonany
do Boga chrześcijanin na wiele spraw otworzył oczy...
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dlaczego Jezus nie napisał Ewangelii?
lolek94 napisał:

> U Anglikanow bylem i z Angli i z Kanady :) Super goscie, usmiech im nie
> schodzil z twarzy (powaznie) tez sie nazywaja pastorami, przynajmniej ten z
> Kanady, nie maja tak ozdobionych kosciolow, nie modla sie do obrazkow,
> figorek :)

Polecam Ci ksiazki C.L Lewisa anglikanina.
ostatnio czytałam jego "Listy starego diabła do młodego" .Super.
Dobre jest te "Chrzescijanstwo (czy chrzescijanin?) po prostu". Naprawde
wartosciowe ksiazki. Jak juz czytasz to wybieraj chociaz to co ma jaks wartosc.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Książki ,które trzeba przeczytać
Listy starego diabła do młodego - C.S. Lewis
Na pewno wielu z Was zna tę książkę, ale tym co nie znają gorąco
polecam. Rewelacyjny obraz naszych grzechów i słabości.
"Moje przezycia z duszami czyśćcowymi" Maria Simma - to z kolei jest
książka o ogromie bożej miłości do człowieka, o tym jak bardzo Bóg
chce zrobić wszystko, żeby człowiek nie zginął
"Byłam pionkiem na szachownicy Boga" Urszula Ledóchowska - są to
wspomnienia autorki z czasów kiedy zakładała zgromadzenie urszulanek
szarych, z jej pobytu w Rosji, Danii, z czasów jej odczytów o
Polsce, które prowadziła w Skandynawii. Ciepła, dobra książka, taka
jak Św Urszula :)
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Piękna czarownica i pluszakowaty lew
Co najśmieszniejsze, Lewis oczywiście ze zjawiska fascynacji złem i o tym, że
może ono być literacko bardziej atrakcyjne od dobra, doskonale wiedział. Wydaje
mi się nawet, że o tej natury "skrzywieniu" Miltona gdzieś w tekstach samego
C.S. Lewisa czytałem, choć z pamięci nie podam cytatu (Milton oczywiście
pojawia się w tle wiele razy choćby w "Listach starego diabła do młodego", ale
pamiętam też jawne odniesienie w którejś z rozprawek na tematy religijne).
Jak widać, wiedza wiedzą, a wobec własnych uprzedzeń każdy jest częściowo
przynajmniej ślepy... Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Kroniki Narnii - C.S. Lewis
Czytałem "Kroniki" i wiele innych jego książek (z 10 lat temu).
1. Bóg na ławie oskarżonych.
2. Cztery miłości.
3. Listy starego diabła do młodego.
Trylogia międzyplanetarna:
4. Perelandra.
5. Z milczącej planety.
6. Ta ohydna siła.
Dla mnie rewelka. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: CIEKAWE KSIAZKI
CIEKAWE KSIAZKI
Paulo Coelho - "Alchemik"; "Piąta góra"; "Weronika postanawia umrzeć",
"Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i płakałam"

Nicholas Evans "Zaklinacz koni" i inne (bardziej z kategorii powieści
z romansem, ale dobra)

Sparks "Pamiętnik"; "List w butelce"; "Na ratunek"

Lewi`s (chyba) "Listy starego diabła do młodego"

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Balcerowicz sie skończył - to żywy trup. Amen
Balcerowicz sie skończył - to żywy trup. Amen
"Twierdzenie, że przez ostatnie 17 lat nie wychodziło, bo działa jakiś tajemny
układ, jest groteskowo szokujące" - powiedział prezes NBP prof. Leszek
Balcerowicz, komentując sejmowe przemówienie Jarosława Kaczyńskiego.

W "Listach starego diabła do młodego" czytamy, jak to stary diabeł poucza
młodego, że najważniejsze jest, by ludzie uważali, że diabłów nie ma. Wtedy
wszystko idzie jak z płatka.

biznes.interia.pl/news?inf=721688 Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Mój drogi Krzysiu
Ależ, panie Heel. Czy jak tam panu. Brzydko, oj, brzydko. Plagiacik rzecz paskudna.
Pozostałym wyjaśniem - teksty są zaczrpniete (niemal zywcem) z ksiązki C.S. Lewisa ?Listy starego diabła do
młodego?, w niektórych przekładach znanej jako ?Listy Screwscrape'a?
A książkę - swoją dorga - polecam, dobrze pokazuje sposób działania... no, wujka.
P. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czego może nauczyć NOWA(nie koniecznie super)
d_nutka napisał(a):


Czy jest coś co nowicjuszka na forum może przekazać „starym” wyjadaczom
szermierki słownej i nie tylko?
Myślę, że może być jedna mała sprawka. Wyznaję zasadę, że uczyć należy się
choćby i od diabla. Nie mam zamiaru w tym miejscu opisywać metafizycznych
spotkań z diabłem, ale całkiem realne spotkanie z tym księciem kłamstwa.
Parę lat temu usiadłam wygodnie w swoim fotelu z książką pt. „Listy starego
diabla do młodego”, autora nie pamiętam. Najciekawszy okazał się początek .
I co tam było na początku? Mniej więcej tak. Spojrzyj kto siedzi na fotelu i
masz odpowiedź gdzie szukać diabła jeśli wątpisz, że on istnieje.
Moja odpowiedź po latach? Tak , istnieje i to na każdym zajętym akurat fotelu( w
domyśle może być krzesło, stołek lub inne siedziska. Im wygodniejsze tym
sprytniejszy diabeł.).
Zachęcam więc „stare” diabelskie wygi forumowe do lektury tej popularnej
książeczki.
Może odczytają w niej, że ich sztuczki są widoczne dla oczu, choć diabeł to
iście inteligentna bestia.
Miłego czytania. Zachęcam aby zacząć od pierwszej strony.
Pozdrawiam wytrwałych.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał raju?nt
> A czy czasem nie jest tak, że my jako ludzie wymysliliśmy sobie właśnie
takiego diabła, aby ukryć swoją prawdziwą naturę?

Ja wierzę, że nie. Jest taka fajna książka C.S. Lewisa (tego od Narnii) "Listy
starego diabła do młodego", w której świetnie opisuje sposób jego przewrotnego
działania. Poza tym widzę, że bardzo lubisz racjonalne argumenty, dlatego chcę
ci polecic jego drugą książkę "Chrześcijaństwo po prostu" - jest tam bardzo
logiczny, uporządkowany, poparty racjonalnymi argumentami wykład dlaczego
chrześcijaństwo jest prawdziwe (w końcu był profesorem Oksfordu :))
> Mamy w sobie złość, ale też i dobro.
> Może to kwestia panowania nad sobą?
> Po co zganiac wine na innych, mamy w sobie instynkty pierwotne, dlatego
> potrafimy zabić, ale tez i kochać.

Masz też rację, ale nasze grzechy pochodzą również z naszej własnej skażonej
natury ale też ulegamy pokusom szatana.

A kochac potrafimy, bo Bóg nas do tego uzdolnił, On jest miłością i chce,
abyśmy my wszyscy się wzajemnie miłowali. Św. Jan pięknie o tym pisze w swoich
listach.

> Bogiem może być energia dookoła nas, a my ja personifikujemy, zamiat ją
> odkrywać, zamykamy ją w jednym słowie Bóg.
> Czy my się czasem nie ograniczamy?

Ja jednak wierzę, że to nie energia, tylko Bóg w trzech osobach. Monoteistyczne
są również inne religie - judaizm, islam.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Biblia
caroli_ne_86 napisała:

> Moim przyjacielem chyba nie ..jest. choć zawsze tak ..myślałam:)
>

ja tez sie na poczatku buntowalam,zeby Szatana uznac za mojego
przyjaciela.Jest taka ksiazka o listach starego diabla do mlodego-
diabla oczywiscie.ta ksiazka pozwolila mi 'otworzyc oczy' na
doniosla role szatana w naszym zyciu.wystarczy spojrzec w lusterko
i....od razu zobaczymy diabelka lub diablice :)
cos z tym trzeba zrobic.zbicielusterka nie pomaga :) Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: no i w analizowaniu religii dochodzimy do paradoks
krytykantka07 napisała:

> No to jej kapłani służą szatanowi...

Kapłani, kapłani... A co z tłumem? Co z jednostką? Założę się, że każdy ma swojego diabełka, który go kusi. Tak, jak w książce Lewisa "Listy starego diabła do młodego". Doskonała lektura! Pogłębiła mój światopogląd oparty na filozofii jin i jang. Pomimo tego, że osadzona głęboko w realiach chrześcijańskich.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Msza Benedykta XVI
> A jaka jest prawdziwa twoim zdaniem?
>
> Może czytałeś "Listy starego diabła do młodego" Lewisa. Tam jest bardzo dobrze
> opisane, jak szkodliwe jest takie myślenie - "ja jestem ważny, Kościół jest
> ważny, wspólnota jest ważna, nie muszę zginać przed nikim kolan, bo nie jestem
> zwierzęciem".
>
> Lewis przedstawił to w ustach diabła w ten sposób:
> "Najlepiej zachęcać go [chrześcijanina), by sobie przypomniał lub przynajmniej
> sądził, że sobie przypomina, swój papuzi sposób modlenia się w dzieciństwie.

Teraz stary diabel mowi innaczej do mlodego. Najlepiej powiedziec
chrzescijaninowi ze Boga nie ma ani diabla, i ze wszystko leci. Czlowiek jest po
prostu zwierzeciem. Potem rzeczywiscie wszystko zacznie sie rozkladac. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Co fajnego ostatnio czytaliście?
Hej!i ja się dołączę bo uwielbiam czytać książki!!!!!!"dobrą miłość" też polecam, Musierowiczke kocham, Tak jak wszystko Paulo Coehlo, Josteina Gaardera, J.Carolla, Chmielewską, Irvinga...Super była choć nie z tych "lekkich" "Madame" A.Libery,"Polka" Gretkowskiej, a ostatnio też ciekawe i bardzo trzymające w napięciu czytałam książki Nicci French, b.polecam "Fatalną namiętność".O byciu mamą: "Balsam dla duszy przyszłej matki", taki przemiły zbiór listów i opowiadań.i jreszcze "Cappuccino" Marielli Rigini.A to niektóre z mojej listy"do przeczytania" bardzo polecane przez innych moli ksiązkowych:Widnokrąg(Myśliwski), Powtórka(Grenwod), Cylinder heidelberga(Caroll), Pachnidło,(?) Prawiek i inne czasy(Olga Tokarczuk), "drewniane morze Caroll)Listy starego diabla do młodego(C.S.Lewis)Doktor Żywago, .acha, z Chmielewskiej boki zrywałam z "Bocznych dróg", a czytałam ją w pociągu i ludzie sie ciągle na mnie patrzyli(bo się chichrałam!!!)To tyle z tego co mi się natychmiast przypomniało.Pozdrawiam wszystkie "molice" papa! Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: MAMY WRÓŻKI
Sory, ze poprawie.
To "Listy starego diabla do mlodego"
Ja tez jestem chrescijanka.
Poobnosze sie ,a co nie wolno )))))))))
I kiedys bawilam sie tarotem.
Wolalabym zapomniec o konsekwencjach.
jak ktos chce , moge opowiedziec na privie
Marvel Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy są poglądy które budzą w Was zawsze złość?
grzech, to świadome i dobrowolne naruszenie przykazania. Zeby był to grzech cięzki - tyczyć się to musi materii ważnej. Tak więc jeżeli ktoś robi coś, co teoretycznie pod grzech podpada, ale on o tym nie wie, bądź tez robi to nie do końca świadomie, pod presją itd. to nie jest jego działanie grzechem. Są tzw. grzechy uczynkowe, ale one sa tylko przejawem zła tkwiącego w człowieku, którego wszelkim początkiem jest własnie pycha, na którą słusznie zwróciłas uwagę. Pycha i strach przed Bogiem, czyli brak zaufania. I to jest prawdziwy grzech, który implikuje inne ale którego nei zwalczymy do końca. Nie jest mozliwe (moim zdaniem, moze są różne szkoły teologiczne w tej kwestii ) zawziąć się, spiąć w sobie i przełamać swoją pychę. Nawet jeśli spojrzymy na siebie w prawdzie, zobaczymy jak słabi jesteśmy to zaraz zdamy sobie z tego sprawe i wykrzykniemy: "na Jowisza - jestem pokorny!" - a to oznacza, że nasza pycha rozrosła się jeszcze bardziej tak to można w kółko i do niczego się nie dojdzie, (w tym miejscu polecam świetna książkę C.S.Lewisa "Listy starego diabła do młodego") to nie jest metoda na osiągnięcie pokory, co nie znaczy, że nie nalezy próbowac patrzec na siebie w prawdzie. na szczęście samo zycie dostarcza wystarczającej liczby upokorzeń


Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Przyjaźń z homofobem
katia.seitz napisała:

> Rozumiem i szanuję twoje stanowisko. Dla dobra ludzkości również życzę nam
> wszystkim, żeby "oficjalnym nauczaniem Kościoła kierował Duch Święty". Ale nie
> potrafię wierzyć iż fakt, że papież Bonifacy VIII zakazał oficjalnym dekretem z
> 1299 roku sekcji zwłok (chyba należało to do oficjalnej wykładni KK, hm?) jest
> wynikiem działania Ducha Świętego.

nie znam tego "kwiatka" ale z całym przekonaniem watpię, by to podlegało pod Urząd Nauczycielski Kościoła. Przy okazji zapytam znajomego profesora który zajmuje się tymi sprawami, z czystej ciekawosci, bo z pewnością pozostanę przy swoim stanowisku. Widzisz, na tyle ufam w tej dziedzinie ludziom mądrzejszym ode mnie, że nie muszę każdego takiego przypadku analizować dokładnie sama i gasić wzbudzonego przezen niepokoju.

> Nie wierzę w to, żeby Duch Święty mógł działać w sposób przyczyniający się do
> śmierci niewinnych ludzi, w tym dzieci - którzy może mogliby być uratowani,
> gdyby medycyna szybciej poszła do przodu. Taki Bóg byłby okrutny.

już abstrahując od urzedu nauczycielskiego - oczywiście, że Duch Święty może działać tak, żeby przyczynić się do czyjejś smierci. Polecam "Listy starego diabła do młodego" Lewisa.
ratowanie zycia za wszelką cenę (np. praktyk okultystycznych) na pewno nei jest przez Niego natchnione.


Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: co czytacie ?
Ja lubie książki "na myślenie" i tu króluje Leszek Kołakowski ze swoimi "Mini wykładami o maxi sprawach"; tegoż autora "Moje słuszne poglądy na wszystko". Poza tym Norman Davies (np. "Smok wawelski nad Tamizą"), Timothy Garton Ash "Teczka" (fascynująca lektura z czasów najnowszych); Jacek Hołówka "Etyka w działaniu" (to chyba najlepsza książka, jaką w życiu czytałam).
Uwielbiam też Szymborską - gorąco polecam "Lektury nadobowiązkowe" (jak najbardziej proza, inteligentne i zabawne; o książkach, które autorka przeczytała) i "Pocztę literacką".
Z kontrowersyjnych lektur: "Katolicy i seks" dwojga protestanckich autorów, "O życiu i smierci - upadek etyki tradycyjnej" (P. Singer), "Eutanazja. Śmierć z wyboru" (R. Fenigsen; wbrew pozorom książka przeciwnika eutanazji).
(Zwłaszcza) dla wierzących: "Listy starego diabła do młodego" (C.S. Lewis; doskonałe!)
Poza tym: książki J. Thorwalda - popularnonaukowe o początkach chirurgii, o pacjentach, o chirurgii mózgu, o początkach kryminalistyki i in.
Z lżejszych: Borys Akunin - seria kryminałów o przygodach niejakiego Fandorina - fajne. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Latwe ++++
Witam
Potrzebuje wszystkie informacje na temat ksiazki:

"listy starego diabla do mlodego"

Najlepiej cala ksiazka w pdfie albo cos w tym stylu.

Dla kazdego po 4 plusy! Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: piętnuję tych co piętnują Harrego Pottera


"RadekTeklak" <tek@rubikon.plwrote:
| | | RadekTeklak napisał Tak daleko bym się nie posuwała...  Książki
| Lewisa (uwielbiam!) wydawan są nakładem wydawnictw katolickich i
| chyba nawet najgorszy przygłup z tamtej strony zrozumie ich
| przekaz... inaczej by ich nie wydawali...ale może ja jestem
| naiwna.
| Jak to ktoś ładnie w bon mot ubrał: Dwie rzeczy są niezmierzone:
| miłosierdzie Boskie i głupota ludzka.

Nie ktoś tylko Einstein, nie miłosierdzie boskie tylko Wszechświat.
Zresztą w to wątpił. Poza tym się zgadza. ;)


To w takim razie albo Einstein sparafrazował starszy aforyzm, albo ktoś
przerobił myśl Einsteina bo ja znam w wersji podanej przeze mnie. Ale nie
kłóćmy się o drobiazgi gdy umysły najmłodszego pokolenia są zagrożone.


| Tak więc nie wiem, czego jeszcze się czepią.

`Pieśni nad Pieśniami'?


Tam chyba jakaś pornografia się zakradła? 'Twe piersi jak góry a nogi jak u
łani' czy coś równie cieleśnie obrzydliwego. Może być jako pierwszy, poważny
kandydat.

[cut]


Chyba jedyny w tym (a raczej zeszłym) stuleciu protestant, który się
nawrócił. W każdym razie znany. A pisał pięknie, pomińmy Narnię (IMO
nie nadaje się do czytania), ale `Listy starego diabła do młodego'..
I jego wizja Piekła.. szkoda tylko, że coś podobnego widzę codziennie.


Narnia nie nadaje się do czytania? Wybierz miejsce, czas, rodzaj broni,
naznacz sekundanta, wykaż się zdolnością honorową i stawaj waść. Na taką
herezję bowiem się nie godzę.

[resztę wyciąłem bo tak mnie bolało ze śmiechu, że nie dałem rady
wykoncypować niczego sensownego]

Radek MWZ Peace III

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: poszukuje ksiazki
Witam

Poszukuje ksiazki pt. "Listy Starego diabła do młodego" S.C.Lewis
Jak ktos widział (moze byc wersja ebook)

Googla zapytałem ale nic nie mowi :(

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: poszukuje ksiazki


Poszukuje ksiazki pt. "Listy Starego diabła do młodego" S.C.Lewis
Jak ktos widział (moze byc wersja ebook)

Googla zapytałem ale nic nie mowi :(


A co mówi pl.rec.ksiazki ?

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: hipoteza genezis

"Tomasz Kwiecień" <tkwie@o2.pl


Hipoteza Genezis.
[...]
Ludzie pierwotni to były zwierzęta.
Proch z którego stworzony został Adam,
to były szczątki człowieka pierwotnego.  (Rdz 2,7)


RE: Oczywiście, że TAK. Pan zatrudnił w swoim ogrodzie homonida
i tchnął w niego (nauczył go) Człowieczeństwa.


[...] Stąd nasze zwierzęce geny, białka i anatomia.
One miały przed ludźmi zamaskować ich pochodzenie,
ale plan Boga wobec tych stworzeń był inny, niż potop,
podobnie jak nie było Jego planem, aby kosmos pozostał
niezaludniony.


RE: Niezbadane są wyroki boskie. To jest gdybanie.


Cały ten ogrom był dla ludzi posłusznych Bogu.


RE: To demagogia i oszołomstwo.


bo wystarczy życzenie jednego człowieka żeby tak się stało.


RE: to nie człowiek decyduje o losach innego. Tu nie ma kumoterstwa.
Za własne CZYNY odpowiada sprawca bez względu na kolesiów.


Ciało nie jest 'mroczną posiadłością'
jak to opisał Lewis w "Listach starego diabła do młodego",
ale jest dobrym stworzeniem.


RE: ciało "ja" to DOM dla JA.


To ludzka grzeszna dusza je skaża śmiercią.


RE: BEŁKOT.


[...] Czas pokaże, czy moja hipoteza jest trafna.
Nie zamierzam o niej teraz dyskutować.

Czytałem kiedyś, że człowiek ma nie tylko Anioła Stróża
ale też szatana, który jest z nim całe życie,
i jeśli człowiek się potępia, to rozstaje się ze swoim Aniołem Stróżem,
a jego szatan zostaje razem z nim strącony do piekła.
Przytaczam to niedokładnie. To było jakieś czasopismo katolickie.
Wywnioskowałem stąd, że to co szatany mogłyby powiedzieć ludziom,
że najlepsze co człowiek może zrobić dla szatanów,
to się nie potępiać, bo to im oszczędza cierpień.

Jezu, ufam Tobie.

Pozdrawiam.
Tomasz Kwiecień


Człowiek dzięki WOLNEJ WOLI sam podejmuje decyzje a fantomy
i zjawy nie są usprawiedliwieniem na czynione ZŁO.
Świadomy człowiek = odpowiedzialny człowiek.
PRAWDA jest w NAS (we własnym JA) a nie na zewnętrzu.

Jezu ufam, że wpłyniesz na szalonych fanatyków religijnych...
REdaktor Edward Robak

Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Kult jendostki 2001 - DZIEN PAPIESKI ...
Do Elwiry cd
Gość portalu: Elwira napisał(a):

> PRZEPRASZAM, ALE NIE ZMIESCILO SIE WSZYSTKO W JEDYM POSCIE WIEC KONCZE TUTAJ...

>
> PRZY CZYM NIE MUSI TO BYC KOSCIOL KATOLICKI ALE KAZDY INNY. ZGODNIE Z TYM CO
> NAPISALES A CO POWIEDZIAL JEZUS - GDZIE DWOCH LUB TRZECH Z WAS SIE ZBIERZE TAM
> I JA BEDE. NIE BYLO MOWY O KOSCIELE KATOLICKIM CZY INNYM....
Ja jestem katolikiem, czlonkiem tego Kosciola i Chrystusa - w sposob szczegolny - spotykam podczas
Mszy Sw. sprawowanej w kosciele katolickim. Dla mnie zatem - musi.
>
> W OGOLE TO JA NIE WIEM SKAD W KOSCIELE KATOLICKIM TA PEWNOSC ZE TYLKO W NIM
> JEST ZBAWIENIE? ZBAWIC MOZE PRZECIEZ TYLKO BOG. NIE KSIADZ, NIE SAKRAMENTY. NIE
>
> INSTYTUCJA. NIE PAPIEZ.
A skad w protestantyzmie pewnosc, ze zbawia wiara tylko?
A powaznie - madrzy ludzie pisali na tym forum o ustanowieniach Soboru Watykanskiego II oraz
encyklikach papieskich. Czy sadzisz, ze ostatnie porozumienie katolikow i protestantow w sprawie laski
byloby mozliwe przy takim, jak referowane przez Ciebie, punkcie wyjscia strony katolickiej?

>
> DLATEGO NIE WIERZE ZE ZBAWIC MOGA UCZYNKI (JAK INACZEJ MOZNABY WYTLUMACZYC
> SLOWA CHRYSTUSA KIEDY POWIEDZIAL DO UKRZYZOWANEGO RAZEM Z NIM LOTRA -
> "ZAPRAWDE, POWIADAM CI, JESZCZE DZIS BEDZIESZ ZE MNA"). JEDYNIE WIARA. A DO
> TEGO KOSCIOL KAT. NIE CHCE SIE PRZYZNAC. ZAWSZE SA UCZYNKI. MACHANIA KROPIDLEM,
>
> ODPUSTY, PROCESJE, OBRAZKI, KRZYZYKI.... NO I TA TACA. IM WIECEJ SIE DA, TYM
> ZAPEWNE BLIZEJ DO ZBAWIENIA. DLA MNIE KOS. KAT. JEST STRASZNIE DALEKO OD
> CHRYSTUSA.
Obok Chrystusa bylo dwoch lotrow, a tylko jeden byl sprawiedliwy. Oni nie musieli 'wierzyc', jak my dzis.
Oni widzieli na wlasne oczy to, czego dokonywal w swoim zyciu Chrystus. Albo slyszeli wiarygodne
swiadectwa. A tylko jednego w godzinie smierci stac bylo na to, by dac swiadectwo prawdzie. Na tym
polega 'wolna wola'. Nie wystarczy wierzyc w Chrystusa, trzeba jeszcze chciec byc przy NIM. Wybierac GO
stale, codziennie. Luter wymyslil 'niewolna wole', bo nie chcial Boga ograniczac wolnoscia czlowieka. BO
Luter bal sie tej wolnosci. A przeciez Chrystus jest Dobrocia i Miloscia. I sam mowil "nie lekajcie sie'.
Trzeba zatem zawierzyc MU, nie lekac sie, ale nie ustawac w szukaniu drogi do NIego. By nie stac sie jak
ten wielblad... Poczytaj np. prace J. Delumeau, Reformy chrzescijanstwa.

I polecam tez taka malutka, przezabawna ksiazeczke: Clive Staple Levis (albo Lewis, nie pamietam,
przepraszam), Listy starego diabla do mlodego/ tyt. oryg. The Screwtape Letters.
Dobrej zabawy!
Pozdrawiam
Jasiek
>
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Egzorcyści. Przeciwnik wasz, diabeł
Przeciwnik wasz, diabeł
Czy artykuł straszy? Dla wielu osób jest opisem czegoś co
widzieli jedynie na filmach i co było pokazane w
tendencyjnie "horrorowy" sposób. A tak faktycznie opisuje
rzeczywistość która istnieje nie "obok" - bo to by znaczyło że
dotyczy tylko "chętnych", ale rzeczywistość która po części
istnieje w nas. Wypowiadam się, owszem z punktu widzenia wiary
katolickiej lub szerzej - chrześcijańskiej, ale w każdej
religii jest mowa o duchach (bytach duchowych). Większość ludzi
kojarzy diabła z postacią z literatury lub filmu - czyli albo
potwora z którym nie da się gadać bo zieje ogniem, albo z
dystyngowanym, inteligentym facetem (chociażby Al Pacino
w "Adwokacie diabła"). Lekceważenie tej postaci, wynika z
infantylizmu religijnego lub reakcji laickiej na infantylny
przekaz wiary jaki kojarzy się ze średniowiecznymi zabobonami.
Niestety katolicyzm wielu ludzi jest niedojrzały. Ale wracając
do tematu... Apropos szatana zawsze kojarzy mi się zdanie z
książki E.Lewisa (przepraszam jeśli przekręciłem nazwisko, w
każdym razie jest to angielski filozof, który nawrócił się na
katolicyzm, był też dobrym znajomym Tolkiena - znanego
skądinąd) a więc z jego książki "Listy starego diabła do
młodego". Otóż pisze on tam, że jedyną rzeczą jaka nie podoba
się szatanowi w ludzkim grzechu, jest to, że człowiek odczuwa
przyjemność podczas gdzechu. Na ludzki rozum nie potrafimy
sobie wyobrazić istoty rozumnej będącej samą nienawiścią. Wg
wiary, jedynie dzięki Bożej pomocy możemy się obronić przed jej
inteligencją i mocą. Oczywiście nie każdy musi w to wierzyć.
Ale nawet przemyślany, filozoficznie poukładany ateizm zakłada
istnienie czegoś niedoświadczalnego, ale ateizm czeka aż
wyjaśni to nauka. A nauka nie potrafi wytłumaczyć wyjątków od
reguł. Przepraszam za rozwlekłość. Pozdr. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Słynny egzorcysta: "Szatan boi się JPII bardzie...
Listy diabła
Polecam książkę "Listy starego diabła do młodego" C. S. Lewisa. Wiele
zrozumiecie na temat szatana i sposobów kuszenia. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Słynny egzorcysta: "Szatan boi się JPII bardzie...
Listy diabła...
Polecam książkę "Listy starego diabła do młodego" C. S. Lewisa. Wiele
zrozumiecie na temat szatana i sposobów kuszenia... Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: jakie ksiazki ostatnio czytalyscie? pytam serio
"Kobiecy eunuch" Germaine Greer i "Listy starego diabła do młodego" C.H.Lewis. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ksiązki o diable
Listy starego diabla do mlodego, C.S. Lewisa, klasyka, mnie znudzilo.
Denis de Rougement, Udzial diabla.
Powiesci Bernanosa -Pod sloncem szatana i Pamietnik wiejskiego proboszcza.
No i Faust przeciez.
Poza tym gdzie go nie ma w literaturze? Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ksiązki o diable
No dobra, poważniej. 36 dowodów na istnienie diabła André Frossarda. Przypomina
Listy starego diabła do młodego C. S. Lewisa, ale warto przeczytać obie te
książki.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Najśmieszniejsze, które polecam.
Brawo Czrodziejko,
Myślałem, że to już umrze a jednak ciągniesz w górę.
Koniecznie pod "l" C.S.Lewis "Listy starego diabła do młodego" i brakuje też
pod "V" Rzeźnia nr 5
Pozdrowionka Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ciekawe ksiązki listem pisane...
"Listy Starego diabla do mlodego" C. S. Lewisa. Nikt jeszcze nie wymienil...
Aha, monika_kot, jako wielbicielka brytyjskiej literatury, co myslisz o
Lewisie?
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: O "Opowiesciach z Narnii" slow kilka... :D
nie wiem czy jest to piecioksiag czy nie, ale na pewno swietne sa "listy
starego diabla do mlodego". czytalam tez "cztery milosci" ktore mnie akurat nie
przypadly do gustu Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Lewis :)))
Opowieści Narni to tylko kiedys słuchałam (chyba jako słuchowisko radiowe, acz
nie pamiętam dokładnie), natomiast czytałam Listy starego diabła do młodego -
polecam
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: diabelskie książki
"Listy starego diabla do mlodego" C. S. Lewisa
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: diabeł w literaturze
Nikt jeszcze (przynajmniej w tym watku) nie wymienil "Dziecka Rosemary".
Autorem ksiazki jest Ira Levin.
I "Listy starego diabla do mlodego" C. S. Lewisa.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dla kogo "Opowieści z Narnii"??
Akurat mam odwrotne zdanie - trylogia SF Lewisa jest beznadziejna, a Narnie
lubilam w dziecinstwie bardzo.
Najbardziej jednak odpowiada mi jego krytyka literacka, fajne sa tez "Listy
starego diabla do mlodego".
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jak Tolkien Lewisa nawrócił
Co mitów, które są prawdziwe warto przeczytać "Listy Starego Diabła do
Młodego", która pokazuje, że Lewisa rozumiał chrześcijaństwo tak jak ujmuje to
Nowy Testament. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Już wiem w czym Tkwi moj problem.
Szkoda, ze u nas tak mało się mówi, że poziom hormonów tak bardzo
wpływa na naszą psychikę i samopoczucie. Co potrafią zrobić hormony
zobaczyłam bardzo boleśnie na własnej skórze. I jeszcze wiele
miesięcy, żeby nie powiedzieć że lat(ok 2) po porodzie odczuwałam
wpływ huśtawki hormonów w cyklu na samopoczucie. Po wielu miesiącach
powtarzającego się schematu, nauczyłam się ignorować objawy
psychiczne a im bardziej je ignowowałam (wiedziałam, że to tylko 2-3
dni depresji, a potem będzie snów dobrze) tym były one słabsze i
rzadsze(kizdam wybacz, ale ja naprawdę nie wiem jak się posze - ż
czy rz? . Jeżeli jednak taki stan się przedłuża, lub jest zbyt
uciażliwy warto stosować leczenie. I tu potrzeba dobrego lekarza,
żeby stwierdził, ćzy lepiej wyregulować hormony (nie mylić z
przepisaniem na odczep antykoncepji hormonalnej) czy tez podać leki
antydepresyjne.
Mnie w walce z depresją i nerwicą bardzo pomogła książka: Listy
starego diabła do młodego. Lewis w żartobliwy, a jakże trafny sposób
opisuje udręki człowieka na tym ziemskim padole. Jest tam też mowa o
strachu. O tym, że człowiek d z i ś zadrecza sie tym co m o ż e
go spotkać w p r z y s z ł o ś c i. Zamiast skupić się na dniu
dzisiejszym wyobrażamy sobie wszystkie te straszne rzeczy które
m o g ą nas spotkać w przyszłości nie dostrzegając nawet, że nietóre
z nich wzajenie się wykluczają.

Ale walka z tym strachem nie jest łatwa i przeważnie trzeba mieć
dużo cierpliwości, bo efekty przychodzą stopniowo ale stale.

To naturalna reakcja, że organizm pamięta ból, którego doświadczył.
To taka pamięć komórkowa. Ale ona z biegiem czasu zanika. Nie można
jej tylko pielegnować. Trzeba wiedzieć, ze tak jest i że z miesiąca
na miesiąc będzie lepiej. Kiedyś poród będzie tylko wspomnieniem i
zobaczysz, że bedziesz pamiętac tylko to co było w nim piękne. Bo
pamięć tego co było dobre jest dużo trwalsza niż tego co złe i
bolesne. Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Przemyślenia o lekturach
Przemyślenia o lekturach
Unieruchomienie fizyczne prawie na rok zmusiło mnie do szukania rozrywek.
Wyczytane zaległości i nowości zniknęły dość szybko. Znajoma nauczycielka
polskiego poprosiła o pomoc- "poczytaj niektóre lektury i modne książki, może
coś odkrywczego będę miała dla
zainteresowanych w czasie lekcji czy zajęć fakultatywnych". Lektury- ogólnie
brrr... raczej starocie, tematy mało porywające dla nastolatków, wielu
problemów nie łapią (ot choćby bohaterowie coś robią wspólnie bo się nudzą i
stąd przygody- teraz jest internet i można nie wychodzić z pokoju). Niektóre
lektury przekazują spaczony obraz świata (jak "Awantura o Basię"- najpierw
tatuś porzuca żonę i małe dziecko by zająć się swoimi zabawkami, potem
nieodpowiedzialni dorośli wysyłają dziecko w niebezpieczna podróż a na koniec
dziecko pała chęcią znalezienia ojca, który je porzucił). Tyle o obowiązkowych
lekturach. Dlaczego jako uzupełniająca książka o religii czy filozofii jest
agitka "Listy starego diabła do młodego"
a nie coś Kołakowskiego (na przykład "Klucz niebieski..."? Bogactwo języka,
jasność wywodu, stawianie prostych pytań dotyczących trudnych spraw- dla mnie
Kołakowski jest mistrzem.
Co do książek czytanych i modnych- ogólne wrażenie, że są pisane na siłę, na
jak największą objętość i poszczególne tomy nie stanowią (raczej) zamkniętej
całości. Choćby (przebrzmiały) Harry Potter (tom drugi w znacznej części jest
streszczeniem pierwszego, w kolejnych gorzej, tomie ostatnim wszystko się
wyjaśnia tyle że autorka przekazuje informacje wcześniej ukrywane).
"Zmierzch" i kolejne- rozwlekłe opisy, męczące fantazje seksualne. Wiem, że
nastolatki nie myślą o seksie tylko jeżeli zapomną ale...). Cykl o o Elfie,
smoku itd (Silvana de Mari, "Ostatni elf", "Ostatni smok", "Ostatni ork")-
opowieść rozwija się, końca nie znamy, na kolejne tomy czekamy około roku.
Podobnie "Tunele"- w obu częściach intryga urywa się i 'włącz
cierpliwość".
Z drugiej strony są mniej modne (a okazuje się chętnie czytane- jeżeli
zaproponujemy) książki krótsze, z zamkniętą fabułą, poruszające ważne dla
nastolatków problemy i dziejące się współcześnie. Ot choćby przygody Benny'ego
("Benny i Omar" i Benny i
Babe" Clofera), młodzieżowe Hiaasena ("Sówki", "Plusk") czy książki Jacqueline
Wilson (w większości 'dziewczyńskie' ale znajdzie się i pozycje dla chłopców).
Wspomnienia warte też powieści Alexa Shearera "Prędkość mroku" i "Skradzione". Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: Szatan
Jajek,
skoro sięgnęłeś po literaturę "szatanistyczną" to polecam Ci serdecznie "Listy
starego diabła do młodego" C.S.Lewisa. Nie wiem czy znasz? Jak nie to poczytaj
koniecznie.
Pozdrawiam
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: wierny parafianin czy koneser kościołów?:-)
wierny parafianin czy koneser kościołów?:-)
Czy Wasz kościół parafialny przyjmujecie z dobrodziejstwem inwentarza,
traktujecie jako Wam „dany i zadany”, czy szukacie takiego, w którym np.
ludzie, liturgia, a choćby i architektura:-)) bardziej odpowiadają Waszej
duchowości?

Na początek dwugłos:

„Jest dla mnie oczywiste, że odnowa Kościoła zaczyna się zawsze od liturgii,
od zaangażowania w nią, od dostrzeżenia jej znaczenia i piękna, od otwarcia
się na specjalną Bożą Obecność, która dokonuje się w liturgii (...)
W naszą duchowość wpisana jest prostota. Ważnym elementem dominikańskiej
liturgii jest muzyka gregoriańska. Muzyka może zresztą być nowoczesna, nawet
młodzieżowa, byle tylko zachowywała prostotę. Nie cierpimy sentymentalizmu,
tandety odwołującej się do emocji. Nie jesteśmy też zakonem barokowym. Barok
jest zbyt słodki, kunsztowny. Takiego cukru, złotka, taniej dramatyzacji nie
lubimy. Zdecydowanie bardziej odpowiada nam gotyk – to była nasza epoka –
albo styl romański.” (Maciej Zięba OP – „Biel z dodatkiem czerni”)


A oto jak doświadczony diabeł instruuje u C.S. Lewisa młodego adepta zawodu:

"Na pewno wiesz, że gdy jakiegoś człowieka nie można uleczyć z chodzenia do
kościoła, to najlepiej wysłać go w sąsiednią okolicę, by póty szukał
kościoła, który by mu "dogadzał", aż stanie się wybrednym smakoszem i znawcą
kościołów. (...) Poszukiwanie "odpowiedniego" kościoła czyni z człowieka
krytyka, wtedy gdy Nieprzyjaciel pragnie w nim widzieć ucznia (...)
Prawdziwa uciecha to wytworzenie nienawiści między tymi, którzy mówią
"msza", a tymi, którzy mówią "święta komunia", gdy równocześnie żadna ze
stron nie potrafiłaby na przykład wyjaśnić różnicy między doktryną Hookera a
Tomasza z Akwinu, w sposób, który ostałby się krytyce bodaj przez pięć
minut". (C.S. Lewis – „Listy starego diabła do młodego”)
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: "Zły" Bóg?
Jednak się odezwę, bo mam wrażenie , że zaszło nieporozumienie...

>tej dziewczynie - szuka swojego miejsca. Po swojemu. Z widzeniem obrazu Boga
"starotestamentowego" i spójności tego obrazu z Bogiem "nowotestamentowym" i
wierzący mają kłopoty.

>Brak pokory? Tak, ale wyłącznie przy założeniu, że jest Bóg. Bo jeśli jest -
nie mamy wyboru i jaki by nie był "rozdaje karty" i nasza chęć żeby "był inny"
nic i tak nie da. Przy założeniu, że Go nie ma - sprawa pokory przestaje istnieć.

>Dlatego uważam, że lepiej skupić się na meritum, niż na ocenie zachowania.

Jeśli odbierasz pokorę jako ‘przywołanie do porządku i nie zadawanie pytań’, to
wygląda na ocenę.
Ale nie jest.
W poszukiwaniach jest moment zadawania i szukania pytań, wyjaśniania, jest i
czas gdy trzeba powiedzieć sobie stop. Nie wiem w jakim punkcie jest osoba, o
której mowa w wątku. Ale dzielenie włosa na czworo, zasypywanie kolejnymi
obrazami biblijnymi może służyć chęci poszukiwania, a może służyć (mimowolnie)
tylko ekscytacji, jałowej dyskusji. Wówczas możemy rozmawiać, a ta droga
poszukiwań nie posunie nikogo do przodu.
Szukanie swojego miejsca po swojemu... Z tych skrawków wynika, że są to
poszukiwania intelektualne, a one prędzej czy później stają się jałowe. Stają
się mieleniem treści bez zejścia w głąb, nie prowadzą do Boga, do osobistego
spotkania Jezusa i uwierzenia. Stąd – w pewnym, momencie potrzeba zastopowania
tego typu poszukiwań, trzeba przestać pytać, przestać dociekać. NIE dlatego, że
na trudne sprawy religijne ‘trzeba’ patrzeć przez różowe okulary wiary, ale
daltego że po przedyskutowaniu tego fragmentu pojawią się następne
niezrozumiałe, nie tylko ST – i można je roztrząsać dłuuuugo...a nie posuną
nikogo dalej, ciągle będzie niedosyt... To jest moje doświadczenie, ale życie
duchowe ma tak samo swoje reguły, jak każda inna dziedzina, więc wydaje mi się,
że jest to pewna stała zasada życia duchowego, poświadczana zresztą również w
religiach niemonoteistycznych...

A znajomej Ankapok podrzuciłabym, cytowane na forum wielokrotnie, „Listy starego
diabła do młodego” Lewisa, dobrze pokazują stan przechodzenia, od strony
duchowych zmian właśnie.
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: opętanie
oczywiscie - tez pisalam ze takie spektakularne oznaki opetania
demaskuja szatana i chyba w wiekszosci prowadza do uwolnienia
czlowieka wlasnie przez egzorcyzmy, a jednak szatan ma miliony
swoich slug wsrod ludzi, rzesze ktore po prostu ida za jego
podszeptami, nawet nie zdajac sobie z tego sprawy, czytalas "Listy
starego diabla do mlodego?" Lewisa? naprawde dobrze rozgryziony
psychologicznie mechanizm kuszenia

wierzacy nie zwalaja wszystkiego na szatana, chyba ze male dzieci
twoje zdanie nie rozni sie od wykladni wiary katolickiej - czlowiek
odpowiada za zlo ktore czyni, jak mowilam szatan kusi ale decyduje
za czlowieka, kusi bardzo inteligentnie gdyz inteligencja przewyzsza
czlowieka ale nie ma dostepu do jego woli
jesli zaistnialo opetanie to tez musiala zaistniec decyzja ludzka,
czlowieka ktory w jakims momencie zadecydowal o wyborze szatana badz
drogi prowadzacej do niego

czasem jak ciebie czytam mam wrazenie ze koniecznie ale to
koniecznie! musisz znalezc dowod na to ze my niecni katolicy
potępiamy w czambuł wszytkich ateistow, wysylamy do piekla,
nakladamy ekskomunike, odmawiamy zbawienia i nie wiem co jeszcze,
tymczasem nikt z dyskutujacych tak nie twierdzi :)
spokojnie, nikt tak nie czyni maiko :)

tak rachunek sumienia sluzy do uswiadomienia sobie swoich grzechow
ale nie wymaga sie na spowiedzi spowiadania sie z listy i wyliczania
wszystkiego cokolwiek sie pomyslalo, uczynilo albo zlekcewazylo co
nosi chocby zagrozenie grzechem, to sie nazywa skrupulanctwo

takie rachunki sumienia sluza bardziej do formowania sumienia niz do
samej spowiedzi, wbrew pozorom to nie to samo
sumienie sie formuje dlugo, na skutek roznych rozwazan, lektury i
dzialania łaski Bozej
i zle jesli sie formuje w kierunku skrupulanctwa


Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Temat: dewocja. co to jest?
mamaemilii napisała:

> Może rok to za mało na ocenę, ale czy ja wiem? Ja tam
> zapędów morderczych u siebie nie widzę
> (u kolegów ateistów również nie)...

"Twoim zadaniem jest sprawić, by pogodził się z obecną niską temperaturą swego
ducha i stopniowo zadowolił się nią, utwierdzając się w przeświadczeniu, że
ostatecznie nie jest tak bardzo niska. Po tygodniu lub dwóch każesz mu żywić
wątpliwości, czy pierwsze dni jego chrześcijaństwa nie grzeszyły przypadkiem
lekką nadgorliwością. Mów mu o potrzebie zachowania umiaru we wszystkim, a
możesz być zupełnie spokojny o jego duszę. Religia umiarkowana jest dla nas tak
samo użyteczna jak kompletny brak religijności – a przy tym zabawniejsza."

"Oczywiście robisz doskonałe postępy. Obawiam się tylko, byś, próbując
przynaglać pacjenta, nie obudził w nim świadomości jego prawdziwego położenia.
My, którzy widzimy jego położenie takim, jakim ono jest w rzeczywistości, nie
możemy bowiem nigdy zaprzestać starań, by pacjentowi przedstawiało się ono w
zupełnie odmiennym świetle. My wiemy, że zmieniliśmy kierunek jego drogi i że na
skutek tego zbacza on już w tej chwili ze swej orbity wokół Nieprzyjaciela -
jego samego trzeba jednak utrzymywać w przekonaniu, że jego posunięcia, które
spowodowały zmianę tego kierunku, są błahe i odwracalne. Nie wolno mu
podejrzewać, że w tej chwili - aczkolwiek powoli - oddala się od słońca po
linii, która powiedzie go w najdalszą przestrzeń chłodu i mroku.

Z tej racji jestem niemal zadowolony z wiadomości, że wciąż jeszcze chodzi do
kościoła i przystępuje do komunii. Wiem, że tkwią w tym niebezpieczeństwa - lecz
wszystko jest lepsze od tego, by miał zdać sobie sprawę z tego, jak dalece
zerwał z pierwszym okresem swego chrześcijańskiego życia. Póki zachowuje
zewnętrzne obyczaje chrześcijanina, można jeszcze tak nim pokierować, by uważał
się za człowieka, który wprawdzie poznał kilku nowych przyjaciół, lecz jego stan
duchowy jest niemal taki sam jak przed sześciu tygodniami."

"Doprawdy najpewniejszą drogą do Piekła jest droga stopniowa - łagodna, miękko
usłana, bez nagłych zakrętów, bez kamieni milowych, bez drogowskazów."

Wszystkie cytaty z: C.S. Lewis, "Listy starego diabła do młodego".
Całość:
twoj.net/index.php?showtopic=21097&view=findpost&p=923276
Zobacz wszystkie posty z tego tematu



Strona 1 z 2 • Znalelimy 120 rezultatw • 1, 2